Witamy!
Miała długie blond włosy i mieszkała w ośrodku Państwowej Inspekcji Pracy w Kołobrzegu. Ja zaś miałem wynajęty skromny pokoik w kwaterze prywatnej po drugie stronie miasta. Na nieszczęście musiałem codziennie pokonywać trasę kilku kilometrów w drodze do ukochanej. Po drodze kupowałem wędzoną rybę w porcie i rurki z kremem, które później jedliśmy razem z wielkim apetytem.
strona główna